Do Arkadii dotarłem tego dnia po godzinie 13. Przywitały mnie oba puszczyki, w tym samiec dość nisko w pięknym światełku.
Na jeziorkach pozostało trochę lodu na którym było około 30 śmieszek i kilka mew siwych. Te drugie z uporem maniaka próbowałem jakoś przyzwoicie sfotografować. Nie do końca się udało, aczkolwiek tragedii nie ma :)
Fajnie zobaczyć coś nowego na Ptasizmie!
OdpowiedzUsuńUdane ujęcia siwych, szczególnie mi się podoba ta "tańcząca na lodzie". ;)
Urocza fotka puszczyka :)
OdpowiedzUsuń