![]() |
| Warto zwrócić uwagę, że w Warszawie była widziana w 3 miejscach |
| dwie pieczenie na jednym ogniu |
Pośród licznych mew siwych i śmieszek ładnie prezentowała się dorosła mewa białogłowa.
Na środku jeziorka pływała sobie karolinka i gdyby się nie odezwała, to pewnie by, jej nie znalazł:
Przez całe jeziorko przeleciała wrona z czymś w dziobie - pestka od wiśni? Małż? Nie wiem, ale patrząc na cały kordon goniących ją innych krukowatych musiało być to coś dobrego.
Jadąc tramwajem zdecydowałem się wysiąść 2 przystanki wcześniej i zajść do Arkadii. Tam tylko 3 łyski z obrożami i kolejna śmieszka już prawie w gódówce:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz