Następnie podjechaliśmy sobie tramwajem do Łazienek, gdzie dla mnie było właściwie bardzo słabo, ale dla kogoś spoza Warszawy sarna dająca się prawie głaskać i ptaki jedzące z ręki codziennością nie są.
![]() |
| Fotka aparatem Olka |
Na koniec dnia pojechaliśmy nad Jeziorko Balaton, gdzie siedzi wykryty przez Pawła Kobyłeckiego samiec rożeńca. Niestety cały dzień było mocno pochmurno i nici z fajnych zdjęć - a ten dzień miał być zdjęciowy...

Ciekawy blog i ładne fotki!!! Będziemy tu zaglądać częściej :-)
OdpowiedzUsuńZapraszamy na naszego bloga, u nas też ptasio :-)
www.dzialprzyrody.blogspot.com
ornitolodzy-obrączkarze z Opolszczyny