Pobudka o świcie, aaale jakoś tak się pospać chciało... Druga pobudka pół godziny po świcie. Ludzi na plaży niewiele, więc mew więcej. W drodze na falochron odczytałem mewę srebrzystą z Danii, jedną niemiecką śmieszkę i 6 polskich, co daje satysfakcję jak na godzinę czytania. Przy okazji jakaś mewa żółtonoga się trafiła...
| mewa żółtonoga |
![]() |
| panorama mewia |
![]() |
| mewa srebrzysta |
Tym razem pierwszymi spotkanymi siewkami na falochronie były kamuszniki
Potem alpinka
I znów kamuchy
Jak się okazało, siewki rano są na falochronie jeszcze mniej płochliwe, także udało się pstryknąć jakąś lepszą fotkę krwawodziobowi
Ale i dla śmieszki znalazło się trochę miejsca na karcie
Czekając znów na krwawodzioba jakieś alpinki się trafiły
W końcu jaśnie pan się pojawił
I zniknął szybko zostawiając mnie z biegusem zmiennym
Ludzi było tak niewiele, że nawet sieweczka obrożna znalazła tu dla siebie kilka sekund...
Jeszcze jakieś tam krwawodzioby i kamuszniki...
Resztę dnia spędziłem na plażowaniu, ale i na plaży pełnej ludzi może się coś trafić, tym razem przyleciała blisko mewa mała, ale w baardzo słabym świetle
Na wodzie pływały też srebrzaki
I na koniec tego posta dwa zachodziki
Z tego dnia zapiski w notatniku wyglądają następująco:
fuscus 1
alpinka 4ad,6juv (w tym ptak z Ujścia Wisły)
kamusznik 5juv
krwawy 2juv
s. obrożna 3 juv
kulik wielki 8
mniejszy głos


Ładne ptaszki origamiiptaki.blogspot.com zapraszam:)
OdpowiedzUsuńjaśnie pan swietny :)
OdpowiedzUsuń