Znów długo nie pisałem i nie dodam też teraz dużo zdjęć, ale działo się trochę.
W Królikarni urodziły się trzy młode puszczyki, które chroni mamusia. Dzisiaj dostałem info od Emilki (ornitoholic.blogspot.com), że są już nawet młode łyski. Mi udało się także usłyszeć tam i zobaczyć pierwsze świstunki leśne, zaganiacze, muchołówki... Siedzi tam także wciąż droździk. W Modlinie udało się zaobserwować dwie bernikle białolice, a w Celestynowie nie udała się akcja ratowania samicy zięby, która walnęła w stalowy drut, co pewnie spowodowało uszkodzenie naczyń krwionośnych, a tym samym śmierć po kilku godzinach. Szkoda ptaka, przynajmniej pójdzie na wypchanie... Byłem też nad Biebrzą, ale bez rarytasów. Najciekawsza chyba liczba zaobserwowanych pod Wizną batalionów (około 2000) i tamże rybitwa białowąsa, a także para bielików w Brzostowie, która na zmianę męczyła się z wielką niezidentyfikowaną rybą, która w końcu zmusiła jednego z nich do pływania machając skrzydłami w stylu motylka, super widok. Wracając, przy drodze, do malutkiego stawu nagle zapikował... rybołów! Mój pierwszy w życiu, ale akurat jechaliśmy i nie wiem co z ataku wyszło. To chyba w skrócie najważniejsze rzeczy z czasu niepisania.
Dodam też kilka zdjęć:
 |
| Kwiczoł |
 |
| Łyska |
 |
| Łyska |
 |
| Młode puszczyki |
 |
| Ornitolog z ptaszkiem... |
 |
| Kruszynka - pierwiosnek |
 |
| Mama - puszczyk nękana przez wrony. |
 |
| Rudzik |
Biedna zięba... szkoda, że dużo ptaków ginie w podobny sposób. Gratuluję rybołowa i obserwacji polowania bielików ;)
OdpowiedzUsuń