Znów za późno dotarłem do Arkadii, kiedy słoneczko już schowało się za skarpą i blokami. Przepraszam, że dzisiaj zdjęcia jeszcze gorsze niż zwykle, ale to wyjście na rowerze nie było świetnym pomysłem, bo znów wylądowałem w łóżku i nie wiem kiedy znów wyjdę na dwór... Postanowiłem, że krótki tekst zrekompensuję dłuższymi nieco opisami zdjęć (zwykle to tylko podanie gatunku).
 |
| wiek tego młodego dzięcioła zielonego oznaczyłem już po głosie, który nie się się poza park |
 |
| Pan puszczyk chyba bardzo się za mną stęsknił, bo zamiast siedzieć w dziupli siedział przed nią :) |
 |
| No i jak już mnie rozpoznał... |
 |
| ...wskoczył do dziupli |
 |
| Jak widać flesz mu nie sprzyja ;) |
 |
| W końcu postanowiłem poszukać jeszcze raz dzięcioła zielonego, bo nie byłem zadowolony z fotek. Niestety nie znalazłem go, a gdy wróciłem do puszczyków... |
 |
| ...samica siedziała w dziupli w samiec przed nią :) |
 |
| potem zbliżyli się do siebie |
 |
| w międzyczasie dzięcioł zielony usiadł na ich drzewie :) |
 |
| To zdjęcie oddaje dość dobrze klimat fotografowania puszczyków... Tak ciemno było, na dodatek cała sesja na ISO 3200... |
 |
| Parka puszczyków |
 |
| czwórka młodych łabędzi ma się dobrze, chociaż szczerze jest coraz brzydsza ;) |
 |
| nowa rodzinka krzyżówek - samica z 2 malutkich pisklaków |
Nie byłem na skarpie, jedynie nad stawami następnym razem może uda mi się wypatrzeć puszczyka :) Z fajnym zdjęciem może być ciężko bo pod koronami drzew teraz ciemnawo, niestety...
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę ;)