W sobotę byłem na STOP-owskiej wycieczce nad Wisłę. Przewodnikiem był Robert Miciałkiewicz. Obyło się bez rarytów, ale na pewno całkiem ciekawie - bardzo dużo jemiołuszek, gili, głosy droździków... Nieco więcej treści i zdjęcia można zobaczyć u obecnej także Emilki, której np. trznadla udało się zrobić lepiej niż mi. A oto moja dokumentacja wycieczki:
Fajne fotki, ciekawie wyszła ta "mozaika" z gągołów ;)
OdpowiedzUsuń