Szukaj

sobota, 9 listopada 2013

26-27.10.2013 - dwie mierzeje

Tak jak dwa tygodnie wcześniej ruszyliśmy w piątek (25.10) po południu w prawie tym samym składzie - dołączył do nas Paweł. Dojechaliśmy bezproblemowo do naszego noclegu w Jastarni. Plan na sobotę ustaliliśmy przed snem przy mapie Półwyspu Helskiego.

W sobotę jeszcze zanim zrobiło się jasno wyszliśmy do portu. Zanim weszliśmy na ostrogę udało nam się zaobserwować między innymi bielaczki, łabędzie krzykliwe, krakwy, płaskonosa, a nawet dwa kuliki wielkie.

 Po przejrzeniu okolicy zaczęliśmy iść ostrogą w stronę wejścia do portu (dla łodzi) gdzie czekała na nas chyba największa niespodzianka tego wyjazdu - biegus morski!






Niestety ze światłem było wtedy jeszcze bardzo słabo, więc wszystkie zdjęcia są poruszone. Gdy nacieszyliśmy się już biegusem i wracaliśmy na plażę spotkaliśmy inną ekipę mazowiecką. Po wymianie kilku słów oni poszli fotografować biegusa, a my udaliśmy się na spacer plażą. Daleko nie zaszliśmy - dostaliśmy telefony od nich o mewie bladej siedzącej w stadzie mew przed nami! To chyba druga najfajniejsza obserwacja tego wyjazdu. Załączam zdjęcie Pawła Pstrokońskiego, bo moje nie nadają się raczej do pokazania.

Dalszy spacer plażą dał między innymi biegusa zmiennego


siewnice

dziwnego mało płochliwego szpaka, który nie poleciał ze swoim stadkiem (a był zdrowy, bo poleciał później)

Były także łabędzie czarnodziobe, sporo świstunów, gągoły, duże stado szlacharów (350), gęsi białoczelne, zbożowe. Droga powrotna do naszego pensjonatu prowadziła przez mocno zarośnięte łąki z trzcinami, na których obserwowaliśmy rzepouchy, czeczotki, wąsatki, krogulca i żerujące na dzikiej róży dzwońce


Po powrocie spakowaliśmy się i ruszyliśmy do Helu. Przywitała nas tam piękna pogoda. Pierwszym ptakiem jakiego ujrzeliśmy była zięba, która walnęła w szybę, ale szybko się pozbierała i odleciała. W porcie wojskowym lodówki, perkozy dwuczube, a na falochronie między mewami pojedyncza... śnieguła :). W 'zwykłym' porcie o dziwo nic ciekawego. Chwilę jeszcze spędzamy na plaży przed parkiem wydmowym, gdzie mam chwilkę na zrobienie kilku zdjęć mewom:
chybabiałogłowa
siodłata
srebrzysta

śmieszka
Wracając do samochodu spotkaliśmy sypatyczne zięby i jery



Resztę dnia postanowiliśmy spędzić na plaży przy morzu, co zaowocowało między innymi sieweczką obrożną, nurami czarnoszyimi, rzepołuchami, jednak fajniejsze rzeczy zaobserwowaliśmy... przy samym parkingu: czarnowron i mieszaniec dziecioła dużego z białoszyim! :)

dziwny czarnowron
mieszaniec
Kolejnym punktem naszego wypadu była Stacja Ornitologiczna w Górkach Wschodnich. Miejsce niesamowite, trzeba je odwiedzić, polecam. Kilka zdjęć można zobaczyć u Emilki. Ostatnim punktem zanim poszliśmy spać do domku w Krynicy Morskiej był Piszczek - siedziba Drapolicza, gdzie teraz łapie się sowy. Przyszliśmy tylko na jeden, pierwszy nocny obchód, który zaowocował jedną uszatką. Ależ to piękny ptak z bliska...

W niedzielę z rana pojechaliśmy na wieżę Drapolicza, gdzie tym razem nie spędziliśmy zbyt dużo czasu z ekipą liczącą, ze względu na niską frekwencję drapoli.


krogulce
błotniak zbożowy
Ostatnie godziny wyjazdu spędziliśmy w deszczu na plaży. Nury czarnoszyje, perkozy rogate, nieoznaczone alki... Do tego odczytałem starego znajomego - mewę białogłową z Ukrainy oraz chorwatkę i białorusinkę. Podczas wyjazdu zaobserwowaliśmy 97 gatunków. Bardzo dziękuję towarzyszom za ten baaardzo udany wyjazd!

2 komentarze:

  1. Janek, gdzie nocujecie w Jastarni - wybieram się w przyszłym tygodniu...
    Pozdrawiam,
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej,
    Przepraszam, że tak późno, jakoś mi Twój komentarz umknął. Pewnie już coś znalazłeś, ale nocowaliśmy w pensjonacie Klaudia http://www.klaudiajastarnia.pl/

    Pozdrawiam,
    Janek

    OdpowiedzUsuń