Szukaj

środa, 10 lipca 2013

24 czerwca, znów bardzo późne popołudnie - tym razem Arkadia

Jak zawsze zacząłem od odwiedzenia puszczyka, bo potem przejść skarpą nad stawiki. Ogromne zaskoczenie - para łabędzi z młodymi! Ostatni lęg łabędzia był w tym parku... Nie pamiętam dokładnie, ale pamiętam, że byłem kiedyś baaaardzo dawno na spacerze z mamą tutaj i karmiliśmy łabędzie :). Co ciekawe łabądki, które możecie zobaczyć na moich zdjęciach mają już kilka dobrych dni, może tydzień, a jak relacjonują przechodnie - 22 czerwca na pewno ich tu nie było, i wszyscy to mówią. No tak, tej wiosny łabędzie nie kręciły się po Arkadii i nie ma tu miejsca na gniazdo i wysiadywanie. Rodzinka musiała przywędrować sobie z jakiegoś innego stawu nieopodal. Poza tym w Arkadii chyba bez nowości, tylko komarów wyjątkowo dużo. Niestety znów nie zaskoczę jakąś fajną fotką, bo wszystkie robione na ISO 1600 lub więcej, ale odszumiane w miarę umiejętnie (choć ziarno i tak jest straszne to dużo mniejsze niż w oryginale)

samiec puszczyka


młoda łyska

stara znajoma, poznaliśmy się w parku Moczydło wspólnie obserwując gęś zbożową w październiku 2011, a potem mieliśmy spotkania w Łazienkach i na Kępie Potockiej! W Arkadii również się pojawiała.

mały łabądek

to też znajomy, odwiedza z również znajomą partnerką Arkadię kilka razy w roku. Teraz przyprowadził dzieci :)

Samiec

łabędzia rodzinka


łabądek :)

nieudany portrecik

niezrozumiała dla mnie nazwa brzydkie kaczątka...

dorosłe są agresywne, mimo, że to "tylko" samica, to przepędziła pana na zdjęciu, a pies uciekł dość daleko ze skowytem

młode krzyżówki



młode łyski

rodzinka z super-samcem na czele

3 komentarze: