Szukaj

wtorek, 23 lipca 2013

22 lipca - Pilica

Poprzedniego dnia upatrzyłem tu sobie dość fajne miejsce na zdjęcia siewek i postanowiłem zrobić pożytek z karimaty i siatki maskującej. Niestety zrobiłem sporo błędów. Pierwszym i głównym było zaspanie, budzik nie zadzwonił. Na miejscu zamiast o 4 byłem po 6... A czas miałem tylko do 8, więc półtorej godziny robienia zdjęć. A jeszcze przyleciała pustułka koło 7:30 i wszystko poleciało poza sieweczkami... Cóż, zdjęcia średnio udane, choć drugiego kszyka i pierwszego łęczaka wcale a wcale się nie powstydzę, wręcz jestem dumny.

W skrócie wyglądało to tak:
6:30 leżałem pod siatką, po kilku minutach przyleciał kszyk. Najpierw się krótko zdrzemnął, ale obudził go łęczak. Ten jednak nie zabawił długo, zniknął po kilku sekundach. Kszyk znów sam, zaczął żerować. Gdy przyleciały dwa łęczaki straciłem go z oczu i jakoś się zmył. Te dwa łęczaki posiedziały dłużej. Z czasem siewek przybywało, ale wszystko na odległość niefotograficzną: batalion, samotniki, sieweczki rzeczne, kwokacz latał, ale w końcu nie usiadł, czajki... No i gdy już się towarzystwo uzbierało przyleciała ta pustułja i spłoszyła wszystko. Zostały jedynie sieweczki, które zamiast ucieczki wybrały maskowanie. Potem podeszły troszkę bliżej, ale i tak fotka do kitu.

Poczułem duży niedosyt, więc następnego dnia znów udało mi się skoczyć na zdjęcia w to samo miejsce! :) Ale to w innym poście.

Ahaa, jeszcze nie wspomniałem, a chyba warto - pliszki lubią siadać na wystającym punkcie z ziemi jakim jest głowa pod siatką maskującą :))


kszyk

łęczak - zdjęcie dnia

pliszka siwa

batalion

młody łęczak

łęczak w kąpieli

łęczaki


żerujący łęczak

samica pustułki

sieweczka rzeczna

3 komentarze:

  1. Piękne :) Łęczak rzeczywiście najbardziej przyciąga wzrok, ale reszta też niczego sobie :) Gratuluję (świetna motywacja do prób w fotografii dla początkujących początkujących ;))!

    OdpowiedzUsuń