Szukaj

piątek, 29 marca 2013

Wiosenna Biebrza!... Miała być

 Czyli gęsi nie lecą, bo wszędzie śnieg i zimno. Siedzą za to na polach i przekopują się przez cieńszą już warstwę śniegu, który został trochę przewiany przez wiatr. Tak było dwa tygodnie temu, gdy rodzice zrobili mi niespodziankę i umożliwili wyjazd nad Biebrzę.

W miłym składzie i dobrym terenowym samochodzie (Land Rover Defender) spędziłem dzień w BPN. Zaczęliśmy od przejazdu lasem - tamże 4, niestety płochliwe łosie. Po wyjeździe boru pojeździliśmy po polach. Najpierw małe stadka gęgaw, potem trochę większe z pojedynczemi białoczółkami, aż duże na kilkaset ptaków z białoczelnymi i zbożowymi. Nie brakowało myszołowów włochatych. Było ich stanowczo więcej od zwyczajnych. Nad samą Biebrzą bieliki, łabędzie krzykliwe, czarnodziobe, nieme, krzyżówki, gągoły, nurogęsi, świstuny, kormorany, żurawie, srokosz, pojedyncze bobry i wydra raczej bardzo daleko. Wracając znów przez bór: sarny i jenot (mój pierwszy w życiu, jak i wydra).

Ogólnie bez rarytasów, ale ciekawie, można było poczuć dzikość terenu. Dziękuję całej ekipie za udaną wycieczkę i miłe towarzystwo! W szczególności Katarzynie Ramotowskiej, przewodniczki po terenie.

Trochę fotek, choć aż wstyd pokazywać, bo inni mieli ogromne lufy i o niebo lepsze efekty. Ale co mi tam :)


łoś 

szczygieł

gęgawy

gęgawy, zbożowe i białoczelne


białoczółki

gęgawy 
gęgawy z białoczółką

trznadel

kosmacz, samiec

Defender i gęsi

trznadel

chytrusek

bóbr ;)

te dwie kropeczki to bobry

nurogęś

Widok z Burzyna


gil

czyż

moje pierwsze w tym roku świstuny

gil

trznadel

po zachodzie słońca

trznadel

łabędź niemy

moment po zachodzie

żurawie

łabędź niemy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz