Szukaj

niedziela, 20 stycznia 2013

Z gęgawą spotkanie bliskie.

Dzisiaj wybrałem się na krótko do Wilanowa - siedzi tam od jakiegoś czasu gęgawa. Na miejscu była już ekipa, która właśnie wracała z górniczków, które przesiadują koło Konstancina. Jak się okazało gęgawa nie jest z tych chlebożernych, wręcz była nieco płochliwa. Niestety mi nie udało się zrobić bardzo fajnych zdjęć, ale pokażę Wam ich sporo ;). Często mi się to zdarza - włączył mi się zły tryb w aparacie, nawet nie wiem kiedy, gdzieś na początku, ale zorientowałem się dopiero w domu... (czas migawki był bardzo długi)
Większość zdjęć jeszcze do tego przycinanych... Chyba tylko ostatnie się do czegoś nadaję.

Ale! Nie poddam się! Jeszcze do niej wrócę! :)))

Pozdrawiam Pawła Głowackiego, Roberta Miciałkiewicza i resztę ekipy (nie znam z imienia i nazwiska)
























1 komentarz:

  1. Foty nie najgorsze, ale powtarzając się, powiem "stać Cię na więcej" :p W Wawie jest o tyle fajnie, że coś fajnego przyleci i jest mało płochliwe. A jak poleci to przyleci następne. I tym sposobem zawsze coś tam macie.
    Czekam na głowienkę super extra niepłochliwą znad Wisły. Chyba, że już jej nie ma ;-)

    OdpowiedzUsuń