Szukaj

niedziela, 28 października 2012

Ciocia's balcony

W sobotę wybrałem się w pierwszy śnieżny zimowy dzień do cioci, która ma karmnik na balkonie o wymiarach (nie chcę kłamać, ale chyba) 1,5x0,5 metra. Jednak ptaków jest bardzo dużo. Około 30 dzwońców, bogatek, 20 wróbli, kilka mazurków, modraszek, kawki, sroki, w piątek ciocia miała pierwszego grubodzioba... Ale największą dla mnie atrakcją są sierpówki, zupełnie już niepłochliwe. Swobodnie wchodzą do mieszkania i tuptają swoimi małymi łapkami :). Dosłownie chodziły mi po nogach. Mniej płochliwe niż kury :D. Z ręki by mi pewnie nie zjadły, ale ciocię już znają więc na pewno. Niestety wadą tego karmnika jest brak światła i wielka trudność w robieniu nieporuszonych zdjęć, ale wrzucam ich dość sporo. Mam zbyt duży sentyment do swoich małych sukcesów, więc jeśli możecie pomóżcie mi w selekcji. Które najlepsze, które najgorsze? Których nie warto zostawiać?
Wróbel
Mazurek

Wróbel
Dzwoniec
Kawka
Dzwoniec
Bogatka


Dzwońce 
Wróbel i dzwoniec





Dzwońce


Dzwońce

Sierpówki

Dzwońce
Ptaszki balują :). To i tak nie wszystkie
Zima na osiedlu przy Grochowskiej
Bogatka

Dzwońce
Wróbel

1 komentarz:

  1. Eh, fajnie by było gdyby u mnie też był taki ruch ;)
    Najbardziej mi się podobają dwa ostatnie dzwońce, również dzwoniec zaraz po zdjęciu kawki i zdjęcia sierpówki, szczególnie to pierwsze :)

    OdpowiedzUsuń