Szukaj

piątek, 10 sierpnia 2012

KULING - Ujście Wisły!

Wyjazd z obozu z Piasek był początkowo planowany na 13 sierpnia, ale ze względu na urodziny policzka... tzn. dobrej koleżanki Marysi mieliśmy wyjechać 7. 6 mieliśmy mieć jednodniowy wypad do Ujścia Wisły, bo było to 50 kilometrów od obozu. O 10 byliśmy w głównym miejscu ścieżki edukacyjnej, przy punkcie widokowym na Ujście. O 11 miał przyjść ktoś na punkt i powiedzieć co nieco o rezerwacie. Przyszła edukator (terminator) Ewelina, która mi jako znającemu się trochę na ptaszkach pozwoliła odwiedzić obóz. Poznałem załogę, która chyba stwierdziła, że jestem ok i zaprosiła na nocleg.Więc zostałem tu z załogą. Ptaków ogrom, rybitwy czubate, rzeczne, wielkodziobe, białoczelne, czarne, mewy małe, srebrzyste, białogłowe, żółtonogie, siodłate, siwe, czarnogłowe, śmieszki, biegusy zmienne, rdzawe, krzywodziobe, mały, malutki, piaskowce, kamuszniki, siewnice, szlamniki, kuliki wielkie, mniejsze, brodźce piskliwe, śniady, krwawodzioby... można by wymieniać i wymieniać... Prawie zawsze były foki. No i nie było by tak miło gdyby nie załoga :). Towarzyska, robiąca dobre posiłki, kreatywna, interweniująca od czwartej (interwencja potrzebna jest gdy ktoś wchodzi do rezerwatu) do nocy, edukująca ludzi, naprawdę wzorowa :D. Akurat przyjechałem gdy był dołek w ptakach i pogodzie. Do końca dnia złapały tylko alpiny i piskliwce. Następnego dnia dobra wiadomość - zostaję na jeszcze jedną noc! Od początku dnia ptaki się średnio łapały, na obchodzie o 10 nic nie było, a o 12 trzy ptaki. Ale jak jakościowo! Wszystkie trzy w jednym wacku, a były to dorosły biegus rdzawy, młody kamusznik i dorosły samiec siewnicy! Ostatni był celem załogi od kilku dni. Potem kamuszniki były prawie na każdym obchodzie do max 5 na raz. Miłym akcentem na koniec mojego pobytu to złapany szlamnik na ostatnim moim, obchodzie o 10.

Bardzo miło spędziłem na obozie czas, dzięki załogo!

Niestety nie mam teraz fot siebie ze szlamnikiem, ale mam nadzieję, że dojdą ;)



sierpówka na przystanku

w drodze do rezerwatu - gąsiorek
kobuz łobuz

ZAGADKA nr1

siewkowe eldorado

granat na brzegu

rybitwa białoczelna

ZAGADKA nr2

małe sieweczki obrożne

walka piskliwców

ZAGADKA nr 3 :) 
rybitwa rzeczna

szlamnik

rybitwy czubate z rybkami 
Ptasiarze  w UW

sieweczka obrożna

zachód nad jeziorkiem

zachód z ptakami

nurogęsi

pstryknę se rybitwy... ale co to?

dwa młode canuty


dołączyła alpina

i się odwróciły kuperkami do mnie

alpina

różne rzeczy można znaleźć - tym razem ładowarka samochodowa

kamuszniki

ja z krwawodziobem

wypuszczanie krwawodzioba

3 kamuchy

młody biegus rdzawy



sesja siewnicy

ja z siewnicą

siewnica dała w nos i odleciał ;)


sesja kamusznika

Ja z kamusznikiem


dwa kamuszniki, sieweczka obrożna i dwie alpiny - jeszcze bez obrączek

kamuch

białoczółka goni mewę siwą w tęczy

kamuch w locie

kuliki mniejsze

ostrygojad

kamusznik na wacku :P

Z dwóch godzin leżenia w błocie sieweczka...






...pliszka siwa...

...piskliwiec


...dorosły canutek...

...i feruginejka z alpiną


wypuszczanie szlamnika

7 komentarzy:

  1. Tyle ciekawych wpisów i ile fotek do oglądania. Świetny ten wypad na ptaki.
    pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do rozwiązywania zagadek!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie z tym wypadem ! :) A propos dymówka vs zielony na BW 20-20 :) Zagadek nie bd rozwiązywał, bo i tak Collinsa gdzie niegdzie bym potrzebował :-) U mnie też mała relacja, a i ciekawe na swój sposób ptaszory. Pozdr, Olek.
    PS. Linkacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne zdjęcia siewek! :D
    skorzystam z moich żałosnych zasobów wiedzy na temat rozpoznawania siewkowców i spróbuję rozwiązać zagadki:
    1. A i B - dwa piaskowce, C - kamusznik, D - alpinka
    2. A - nie wiem, B - czyżby kamusznik?, C - siewnica
    3. A - siewka złota? ;P, B - kamuch, D - biegusy zmienne, C, E i F - nie wiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. 1. dobrze
    2. A - dorosły biegus rdzawy
    3. A i C - biegusy krzywodziobe, E - piaskowiec, F - rdzawy

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Acha,alpina to znaczy Biegus zmienny :-)
    Bo ja nie wtajemniczony do końca jestem.
    Teraz może bym ją już poznał, tą Alpinę znaczy się :-)

    OdpowiedzUsuń