Szukaj

środa, 18 lipca 2012

Obóz

Wyjeżdżam za godzinkę na obóz. Jadę na Mierzeję Wiślaną do Piasek, k. Krynicy Morskiej. Może będą jakieś fajne siewki :). A może nawet będę miał laptopa od kogoś. Także do usłyszenia(czy tam napisania)!

Pozdrawiam i miłych wakacji!

wtorek, 17 lipca 2012

Łazienki z rana

Dzisiaj raniutko poszedłem do Łazienek i chyba byłem pierwszy! Park zupełnie pusty, tylko piękna flora i fauna. Dołączył do mnie pewien ptasiarz i poszliśmy szukać dzięcioła zielonego. Po drodze odzywały się dzięciołki, dzięcioły duże, zaobserwowany został średniak, kowal z blachą (polska, początek JB), były i młode pełzacze, ale gdzie zielony? Ptak krzyczał po całym parku, aż w końcu dał się obserwować - kilka sekund... Szukając dalej natknęliśmy się na sarenkę. Wracając dziwne zachowanie pawia - kopanie dołka pod sobą. No i się skończyło. Bez rewelacji, ale źle nie było. Dzięki za towarzystwo!

mandarynka

"młokos"

zdjęcie nie przekręcane :)

dzięcioł średni

"zaręczony" kowalik je moją dynię

ZAGADKA



sarenka

ptasiarz z bloga ornitoholic.blogspot.com


nawet trochę mnie widać




paw

ziew młodej mandarynki


mandarynki


żółw czerwonolicy

poniedziałek, 16 lipca 2012

Poczynania młodych wron

Jak co roku młode wrony rozpełzły się po Arkadii. Są ciekawe świata i wszystko muszą dotknąć, dziobnąć i sprawdzić czy się je. Dzisiaj obserwowałem takie zachowanie, ale w niedoświetlonym miejscu niestety. Mam nadzieję, że taka dokumentacja wystarczy








młode wrony zainteresowane drewnem 
duch

sobota, 14 lipca 2012

Juvka viridisa! czyli...

... Czyli widziałem dzisiaj dzięcioła zielonego (Picus viridis) w szacie juvenalnej, czyli ptak młody. Uwielbia albo bardzo ostre słońce, albo ciemne zakamarki w krzakach na przykład. Ale dzisiaj jak tak sobie skakał w ostrym świetle przyszły chmurki i zanim poleciał w krzaki - pstryk! Oto ten "pstryk"


Kilka ziaren

W Łazienkach jest takie zagęszczenie zwierząt, że gdy rozsypiemy kilka nawet ziaren słonecznika w dowolnym miejscu, zawsze się coś pojawi. Dzisiaj jakiś pan wysypał garść ziaren przy krzaczkach. Najpierw pojawiły się sikory, następnie wiewiórka, a na koniec dwa kowaliki i myszy.

kowalik, niestety do krzaczków światło raczej nie dochodzi

myszka

Ptaki, ssaki i gady - Łazienki

Dzisiaj byłem w Łazienkach i udało się zaobserwować zwierzęta z trzech gromad. Ptaki reprezentowało sporo gatunków, szczególnie czas poświęciłem mandarynkom. Z ssaków widziałem wiewiórki, szczury i myszy, a z gadów dwa gatunki żółwi, które na pewno nie pojawiły się tu naturalnie - żółtolicy i czerwonolicy. Jeszcze dzisiaj powinny pojawić się dwa posty, chociaż zmieściłbym wszystko w jednym ;)


mandarynka

krzyżówka





sesja mandarynek

wrona

wiewiór

żółto-

i czerwono licy

i jeszcze wiewiór z wielkim blikiem w tle

piątek, 13 lipca 2012

Foto - łyska

Dzisiaj miałem małą sesję z łyską. Co Wy na to? Które zdjęcie najbardziej Wam się podoba? Wiem, że nie wychodzi mi dziób i blaszka, zawsze prześwietlone.

Zmrużone oko

Języczek

Zbliżenie

bez pomysłu na podpis ;)

czwartek, 12 lipca 2012

Tatry - Część II

W dalszej części mojego obozu pojechaliśmy na Łysą Polanę. Wędrówka tam była nieco męcząca, słoneczko grzało, a na miejscu też nie było cienia, jedynie piękne widoki. Wszyscy sobie gadamy, a ja odruchowo jako ptasiarz co chwila patrze w niebo. No i raz tak patrze i leci drapol. Ale takiego wcześniej nie widziałem! Wielkie deskowate skrzydła, mimo, że nie rozłożone do końca robiły wrażenie. Jeszcze w tedy nie będąc pewnym, że to on na 100% zacząłem walić zdjęcia ile wlezie i krzyczeć "Przedniak! Przedni! Znaczy ten orzeł!". Mimo, że nikt specjalnie nie był zainteresowany ptakami wszyscy poczęli szukać go na niebie. Potwierdzenie, że to właśnie ten ptak dostałem ostatnio od znakomitego "drapologa", Dawida Kilona, którego poznałem na Akcji Bałtyckiej. Dzięki!!!

Celem wycieczki następnego dnia była Polana Chochołowska, na Szlaku Papieskim. Szliśmy cały czas Doliną Chochołowską, miejscami przy samym potoku. Niestety to nie Dolina Kościeliska, gdzie gwarantowane są pluszcze i pliszki górskie, ale nie traciłem nadziei. W jednym miejscu udał się usłyszeć... wójcika :). Jakoś wtedy nie wiem czemu nie zrobiło to na mnie wrażenia. Mam dokumentację, ale strasznie zagłusza potok i gwizdy kolegów. W ostatnich kilku sekundach słychać jego głos, ale musicie mieć naprawdę dobre głośniki i wiedzieć jaki ten ptak głos wydaje, żeby to usłyszeć (no tak, okazuje się, że nie pokażę filmu, bo blogger nie współpracuje). Ale może KF zaliczy, wiedząc, że umiem tego ptaka rozpoznać (już wcześniej rozpoznałem i jest dobra dokumentacja). Idąc dalej kilka razy przeleciała z piskiem pliszka górska, aż w końcu udało się znaleźć dwa młode. Sesja słaba, ale może jedno zdjęcie się powiedzmy udało.

To tyle z mojego obozu. Po powrocie powitał mnie ładny zachód słońca w mieście. Dzisiaj rano mój balkon przeżywał prawdziwe oblężenie. Młode jerze już dużo głośniejsze, a około 10 dorosłych ptaków próbowało się złapać każdego miejsca balkonu, czasem trafiając do budki :)



Jakiś biegacz chyba.






orzeł przedni, na tym zdjęciu widać rozjaśnienia przy nasadach pierszorzędówek, co świadczy o tym, że jest to właśnie on :P.



pliszki górskie

siwa :)))

karmienie

może udana fotka

widoczki zza okna w domciu



jerzyki