Szukaj

piątek, 27 kwietnia 2012

Po przerwie

Znów długo nie pisałem i nie dodam też teraz dużo zdjęć, ale działo się trochę.
W Królikarni urodziły się trzy młode puszczyki, które chroni mamusia. Dzisiaj dostałem info od Emilki (ornitoholic.blogspot.com), że są już nawet młode łyski. Mi udało się także usłyszeć tam i zobaczyć pierwsze świstunki leśne, zaganiacze, muchołówki... Siedzi tam także wciąż droździk. W Modlinie udało się zaobserwować dwie bernikle białolice, a w Celestynowie nie udała się akcja ratowania samicy zięby, która walnęła w stalowy drut, co pewnie spowodowało uszkodzenie naczyń krwionośnych, a tym samym śmierć po kilku godzinach. Szkoda ptaka, przynajmniej pójdzie na wypchanie... Byłem też nad Biebrzą, ale bez rarytasów. Najciekawsza chyba liczba zaobserwowanych pod Wizną batalionów (około 2000) i tamże rybitwa białowąsa, a także para bielików w Brzostowie, która na zmianę męczyła się z wielką niezidentyfikowaną rybą, która w końcu zmusiła jednego z nich do pływania machając skrzydłami w stylu motylka, super widok. Wracając, przy drodze, do malutkiego stawu nagle zapikował... rybołów! Mój pierwszy w życiu, ale akurat jechaliśmy i nie wiem co z ataku wyszło. To chyba w skrócie najważniejsze rzeczy z czasu niepisania.
Dodam też kilka zdjęć:


Kwiczoł

Łyska

Łyska

Młode puszczyki

Ornitolog z ptaszkiem... 
Kruszynka - pierwiosnek

Mama - puszczyk nękana przez wrony.

Rudzik

piątek, 6 kwietnia 2012

Królikarnia inaczej

Inaczej niż zwykle.
Nie zapowiadało się ciekawie, zachmurzenie 100%, wyszedłem o 14 z nie do końca naładowanym jednym pakietem baterii. Miałem iść do Arkadii i Królikarni, ale na piechotę zahaczając o byłą szkołę - podstawówkę. Na przeciwko niej znajduje się kolonia oknówek, liczyłem na jakieś pierwsze jaskółki. Ale pokazały się jedynie grzywacze i szpaki (cholery jedne chciały mnie nabrać, że mam do czynienia z pustułką). Tak więc spacerkiem na dół skarpy. Dochodzę do stawów, na trawce wylegują się łyski, inne biją się w wodzie, a dwie pary siedziały już w gniazdach. Idąc dalej przysiadłem na ławeczce posłuchać głosów i poczekać aż może szpaki podejdą... Ale nie chciały tylko wlatywały do budek lęgowych. Usłyszałem śpiew śpiewaka, którego następnie zauważyłem żerującego na ziemi. Kusiło, żeby podejść i opłacało się. Spod nóg wyskoczyła mi pokrzywnica, a idąc dalej, patrzę - przede mną siedzi piękny gil i bardzo cichutko gwiżdże swoją melancholijną melodię. Obok udało mi się spostrzec jeszcze jedną z pierwszych kapturek i śpiewające pierwiosnki. Dość ciekawa była też obserwacja krzyżówki, która latała, latała i wleciała na dach pałacu Królikarni... Idąc dalej znalazłem pięć wiewiórek, mój rekord w tym parku. Brak dalszych ciekawszych obserwacji zmusił mnie do przemieszczenia się na górę parku. Puszczyk siedział w dziupli, ale jak tylko mnie zobaczył przerwał toaletę akurat. Chyba najmniej spodziewaną dzisiaj obserwacją były... jemiołuszki, których stadko 50 ptaków śmigało po parku. Nie wiem, czy to jakaś ptasiarska intuicja, czy co, zmusiło mnie do odwiedzenia skweru już w Królikarni. Zawsze żerowały tam kwiczoły i kosy. Tym razem nędza, trzy kwiczoły, aaale jest też droździk, przyjemny ptaszek. Nie wiem czemu jeden kwiczoł uwziął się na niego i co przyleciał bliżej mojego obiektywu musiał go przepędzać. Może innym razem będą lepsze zdjęcia.
Pozdrawiam
Janek

Szaro z papugą ;)

Papuga na poduszce

Modraszka

A najbliższa woda kilometr stąd....

"Pustułka"

Kwiczoł

Łyska

Puszczyk

Sesja z droździkiem

Gil

Grzywacz

Jemiołuszki

Kapturka

Koala :)

Kwiatki

Zięba, pierwiosnek i pokrzywnica

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Z wód i bagien

Przez ostatnie trzy weekendy nie odzywałem się, ale było dość ciekawie.
W pierwszy weekend(18.03.2012) pojechałem z tatą powitać pierwsze oznaki wiosny na Stawach Raszyńskich. Nie było nic takiego bardzo rzadkiego czy zaskakującego, ale między innymi cyraneczki, płaskonosy, świstuny, krakwa, mewy białogłowe (tokujące, w zeszłym roku byłem świadkiem pierwszego lęgu tego gatunku w tym miejscu), czaple i kormorany w gniazdach.
W drugi weekend(25.03.2012) z Łukaszem - kierowcą przewodnikiem, Pawłem i Panią Jolą (pozdrawiam Was i jeszcze raz dzięki za wycieczkę!) do Modlina, na tamę w Dębe (Zalew Zegrzyński) oraz do Popowa Kościelnego. W Modlinie mżawka, mgła, ale udało się nam z błotniakiem stawowym, krwawodziobami, rycykiem, czajkami i kszykiem. Koło tamy w Dębe resztkowe ilości zimujących gągołów i czernic z bonusem trzech perkozów dwuczubych. W Popowie było już bardzo nieźle. Trzy łabędzie czarnodziobe, sześć rycyków, krwawodzioby, samotniki dwa, kszyki dwa, komplet kaczek właściwych (tj. cyranki, cyraneczki, krakwy, świstuny, rożeńce, krzyżówki i płaskonosy) i widziany niestety tylko przeze mnie kulik wielki i jak tu takiemu dzieciakowi wierzyć ;)
W trzeci weekend (01.04.2012) w ostrą śnieżycę pojechałem z tatą na Bagno Pulwy. Zapowiadało się średnio, ale jak już jechać taki kawał drogi to choćby nie wiem co zmuszę ptaszki do bytu. Po przejściu kilku... może nastu kilometrach po mokrych łąkach i bagnach (tata zrobił to w adidasach, brawo dla taty!) coś się udało. co chwila spod nóg zrywało się stadko kszyków, pliszek, skowronków czy świergotków, ale udało się zaobserwować też kilkaset czajek i siewek złotych, dwa bataliony, bardzo dużo sarenek, zająca, dużo droździków, żurawie (ach ten klangor... zapiera dech w piersiach jak jeszcze ptak zaczyna nawoływać z kilkunastu metrów), bociusie, piękna data jak na pierwszą obserwację, paszkota. Bardzo zmęczeni wróciliśmy do samochodu i już chciałem się położyć spać, ale tata podjechał trochę samochodem i patrze lecę na wprost na nas mewy, po wielkości "typ srebrzysta". Ale ptaki są ciemne, jeden podlatuje na dość bliską odległość, ten długi, krzywy dziób, tego nie można pomylić - kuliki wielkie! Piękną godową pieśnią, jodłującą trochę, jeden ptak przeleciał nad samochodem, a drugi został na łące. Jak strzała wyskoczyłem z aparatem i strzelałem byle jakie zdjęcia. Lepsze to niż budzik, albo dobra kawa! Ale ledwo co znów wsiadłem do samochodu... obudziłem się na parkingu przed domem.
Dość miło spędzony czas. Trochę zdjęć z powyższych wydarzeń poniżej:





Czajki i szpaki, Pulwy

Bociany, Pulwy

Cyraneczki, Raszyn

Czajki, Modlin

Gęgawy, żaba, kruk goniony przez czajki, potrzos, pliszka siwa, Modlin

Kaczki, Raszyn

Krogulec, Raszyn

Krwawodzioby, Modlin

Kszyk, Modlin

Kuliki wielkie, Pulwy

Gęgawy i łabędź niemy, Raszyn 
Rycyk, Modlin

Samotniki, Popowo Kościelne

Sarny, zające i żurawie, Pulwy

Świstuny i krzyżówka, Raszyn

Kwiczoł, grzywacz i szpak, Królikarnia ;)

Bazie, myszołów, łabędzie, skowronki, świergotki łąkowe i kszyk, Pulwy