Szukaj

niedziela, 12 lutego 2012

Akcja Karmnik - odłów V

Wczoraj, w sobotę odbyło się kolejne obrączkowanie w ramach Akcji Karmnik nad Wisłą. Jeszcze na przystanku w ciemności zobaczyliśmy uszatkę w locie przez pół sekundy. W czasie rozkładania sieci usiadł kilka metrów od nas samiec krogulca, poobserwował nas i odleciał. Zaraz potem nad zamarzniętą Wisłą przeleciał bielik. Cały dzień świrowały dzięcioły, bębniły, krzyczały, nawoływały ganiały... I wpadały w siatki ;). Wpadł jeszcze świeży kowalik, pełzacz leśny i sikory. Mieliśmy też pierwszą w historii punku zwrotkę. Najprawdopodobniej z Wilanowa, drugiej strony Wisły :P


Skrzydło kowalika


Kowalik

Dzięcioł inaczej ;)

Ciekawe zjawisko - czerwone piórka u samicy dzięcioła dużego.

Pierzenie skrzydła u dzięciołów dużych

Różnice w skrajnych sterówkach.

Wisła do przejścia

Dzięcioł już w naturze.

Potrójna zagadka ;)

Myszołów w towarzystwie.

6 komentarzy:

  1. choć było mroźno warto było przyjść, nie zrezygnowałbyś z tego obrączkowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym zegarem nie jest dobrze, piszę to o 1.00 am

      Usuń
  2. Wpadł świeży kowalik? A jaki jest ,,nieświeży"? ;) Co do zagadki - czyżby to samo, co ja widziałam? ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świerzy znaczy jeszcze bez obrączki. Zagadka - dokładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle ,jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń