Szukaj

niedziela, 30 października 2011

Obsesja na punkcie gęsi.

Tak, dziś znów poszedłem popatrzeć na gąskę w parku. Miałem jechać do Raszyna, ale za duża pokusa. Dzisiaj nie dało się robić zdjęć, chmury ciemno, a gęś siedzi w zacienionym miejscu. Przynajmniej nabrała śmiałości. Bezlitośnie kąsa krzyżówki (jakkolwiek by to nie brzmiało ;)), biega po chodniku błagając o chleb, więcej lata, a rana na szyi jest coraz to mniej widoczna. Mam nadzieję, że do zimy odleci (chociaż niestety wątpię). I po całej Warszawie wysyp raniuszków, coraz więcej. To co udało się uwiecznić przedstawiam bez obróbki: 
Malard z nieodczytaną obrączką

Zakaz kąpieli

Anser fabalis




Przy słupkach
Zdjęcie dnia :/

3 komentarze:

  1. Na fotce zakaz kąpieli: kawka i kto? wrony, u mnie byłoby: gęsi by nie było, a z kawkami gawrony :D W Wawie inaczej niż w Toruniu :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No u nas teraz gawronów jest dużo więcej niż wron i liczba rośnie, chociaż przeklętych wron mamy duuużo :P. Ale inaczej jest rzeczywiście.

    OdpowiedzUsuń